Stereotypy, uprzedzenia i przesądy na sali sądowej

Polskie sądy są miejscem, w którym stereotypy na temat kobiet, mężczyzn, rodziny i przemocy w rodzinie niemal zawsze działają na niekorzyść kobiet. Jak już wspomnieliśmy w poprzednim rozdziale dzieje się tak nawet wtedy, gdy okoliczności, o których mowa podczas rozprawy, przywołują na myśl stereotypy pozytywne, w myśl których na przykład kobiety nie stosują (funkcja opisowa) i nie powinny stosować (funkcja normatywna) przemocy, zwłaszcza przemocy fizycznej. Stereotyp ten w wielu przypadkach rodzi niechęć lub podważa zaufanie do kobiet, które bronią się przed przemocą stosowaną przez męża. Wielu sędziów uznaje, że w takim przypadku mamy do czynienia z przemocą wzajemną lub bójką, co łagodzi lub wręcz znosi odpowiedzialność mężczyzny nawet w tych przypadkach, w których znęcanie się ma charakter drastyczny i prowadzi do ciężkiego uszkodzenia ciała lub  wręcz śmierci kobiety.                

W większości przypadków podstawową przyczyną uprzedzeń, niechęci i nieufności, jaką przejawiają sędziowie i inni uczestnicy postępowań sądowych wobec kobiet oskarżających mężów lub ojców swoich dzieci o stosowanie przemocy, jest stereotyp „dobrej żony”. Dobra żona bowiem, w myśl patriarchalnej tradycji, w łonie której stereotyp ten się ukształtował, powinna się o męża troszczyć i być mu posłuszna, a nie wzywać na niego policji i zeznawać przeciw niemu w prokuraturze i sądzie, narażając go na karę więzienia. Kobieta, która ten stereotyp narusza, traktowana jest co najmniej podejrzliwie, a  częściej wręcz wrogo, jakby to ona była oskarżona o popełnienie przestępstwa.   

Stereotyp ten łączy się zwykle z innymi, równie dyskryminującymi kobiety, fałszywymi poglądami, w myśl których np. kobiety wiążą się z mężczyznami głownie ze względu na ich majątek, co rodzi nieufność lub wręcz wrogość zwłaszcza wobec tych kobiet, które oskarżają męża o przemoc i jednocześnie ubiegają się o rozwód. Zdaniem większości sędziów w takim przypadku kobiety fałszywie oskarżają mężów, bo chcą, by rozwód był orzeczonych z ich winy, gdyż wtedy mogą uzyskać lepsze warunki rozwodu, wyższe alimenty lub korzystniejszy wyrok w sprawie o podział majątku.

Oczywiście kobiety, które nie ubiegają się o rozwód ze stosującym przemoc mężczyzną też budzą nieufność sędziów, bo – jak często się słyszy na Sali sądowej – dziwne się wydaje, że chcą dalej żyć z człowiekiem, które je bije, poniża, ogranicza wolność lub traktuje okrutnie w inny sposób. O tych i wielu innych przejawach złego traktowania i dyskryminacji kobiet przez sędziów i innych uczestników rozpraw sądowych w sprawach z związanych z przemocą wobec kobiet mówiła kompetentnie i wyczerpująco Urszula Nowakowska podczas konferencji „Temida pod Lupą: stereotypy, uprzedzenia i przesądy w sądach karnych i rodzinnych w sprawach związanych z przemocą wobec kobiet”. 

Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania nagrania z konferencji!

 

Zapraszamy również do obejrzenia prezentacji do powyższego wystąpienia